Wesele w stodole Pod Kasztanami

STODOŁA POD KASZTANAMI – WESELE BOHO

Jeżeli trochę mnie znacie, to wiecie,  że w moich fotografiach ślubnych najwięcej jest sal w stylu rustykalnych czy boho. Taki klimat jest mi najbliższy, zdecydowanie wolę takie miejsca niż białe sale glamour. Pewno wynika to trochę z tego, że taki klimat panuje u nas w domu, to po prostu moje klimaty. Dlatego tez moje serce bije szybciej gdy czeka mnie wesele plenerowe lub w stodole. Tym razem zdarzyło się i jedno i drugie!

ŚLUB PLENEROWY NA ŚLĄSKU

Angela, która notabene sama jest fotografką na miejsce ceremonii i zabawy weselnej wybrała Stodołę pod Kasztami w Bystrej. To miejsce znam już bardzo dobrze, byłem to nie raz. Sala ma niesamowite otoczenie – ogród urządzany jest w niesamowitym klimacie boho. Dodatkowo jest tutaj piękne miejsce na ceremonie plenerowe z białymi krzesłami, ołtarzem i pięknymi dekoracjami. W środku to już w ogóle wisienka na torcie – piękne stoliki, krzesła, klimatyczny barek, wysoki strop przyozdobiony roślinami. Totalnie moja bajka!

PARA MŁODA BOHO

Para młoda wyglądała jak milion dolarów – Angela sama zadbała o każdy detal zarówno swojego stroju jak również pana młodego Mariusza. Sukienka, bukiet – wszystko w klimacie boho i rustykalnym. Uwielbiam fotografować takie wesela. Przygotowania odbyły się w pobliskim hotelu. Jasne wnętrza idealnie wkomponowały się w dalszą część reportażu ślubnego. Wszędobylskie dzieciaki dopełniły tylko reportażowego charakteru moich zdjęć. Moja ulubiona część każdego wesela czyli first look odbyła się w ogrodzie. Jak zawsze nie brakowało wzruszeń i emocji. Przecież o moment gdy pan młody pierwszy raz widzi pannę młodą – wiem z autopsji jakie emocje to budzi. Po first looku wszyscy udali się na salę pieszo – to też wyglądało niesamowicie.

WESELE W STODOLE – FOTOGRAF ŚLUBNY

Na miejscu wszystko było już gotowe. Kiedy para młoda pojawiła się w ogrodzie, rozległy się gromkie brawa i zaczęły się toasty szampanem. Później nadszedł czas na życzenia. Obiad był obłędny – tutaj nie tylko wszystko jest piękne ale też wyjątkowo smaczne i nietuzinkowe. Zmęczeni kluskami i roladami – wbijajcie to Stodoły pod Kasztanami, a nie pożałujecie. Dania z całego świat w tym z moich ukochanych Indii połechtają Wasze podniebienia.

WESELE PLENEROWE W RUSTYKALNYM STYLU

Następnie przyszedł czas na pierwszy taniec. Tu tez było pięknie i elegancko, a sala była idealnym tłem. Po tańcu młodej pary do zabawy włączyli się goście. Nie trzeba było ich namawiać bo za DJ’ką stanęła niesamowita ekipa czyli …..werble….. – chłopaki z Main Audio. Pierwszy raz nasze ścieżki się przecięły, mam nadzieję, że nie ostatni. Gości wymiatają, naprawdę robią to dobrze. Myślę, ze zachęcili by do tańca zmarłego haha. Sety muzycznego przerywają zabawami, ale takimi na poziomie, które nie są przaśne, naprawdę dają radę. Chłopaki robią też niezły show, np. przebierając się za Freddyego Merkurego. Pełen szacun.

WESELE W STODOLE W BYSTREJ – REPORTAŻ ŚLUBNY

Wesele miało tak luzacki klimat, że nawet jako fotograf ślubny nie czułem w ogóle, że pracuję. Czułem się jak u przyjaciół. Nawet nie wiem kiedy zrobiła się północ i zaczęły się oczepiny. Po nich zabawa trwała dalej, a jak wsiadłem w samochodu i wróciłem bezpiecznie do domu. W uszach ciągle miałem kawałki, które puszczali Main Audio – to też świadczy o ich poziomie bo nie ukrywam, że mam jobla na punkcie muzyki i nie łatwo mi dogodzić.

Podsumowując – Stodoła pod kasztanami to jedno z najpiękniejszych i najbardziej przyjaznych fotografowie miejsc w jakich fotografowałem wesele. Polecam z całego serca i mam nadzieję, że jeszcze tu wrócę. A Was zapraszam na relację z tego wspaniałego ślubu plenerowego w stylu boho i wesela w stodole rustykalnej! Jo!